Jeszcze we wrześniu spotkałyśmy się z Jo i "na zapas" przygotowałyśmy kilka różnych sesji. Teraz będziemy już widywać się rzadziej niż w poprzednim roku, więc każde takie spotkanie postanowiłyśmy wykorzystać jak się da i zamiast jednej rundki z aparatem, zrobić od razu trzy :). Witryna pasmanterii na Jana Pawła wpasowała się pod haft z sukienki z bydgoskich Białych Maków. Telefon, który zadzwonił podczas robienia zdjęć, przydał jeszcze warszawskiego charakteru sesji.
To były ostatnie takie ciepłe dni we wrześniu. Potem zamiast października przyszedł listopad i dziś już nie do pomyślenia, by wyjść w krótkim rękawku na ulicę...
zdjęcia - Jo
-------
sukienka - Białe Maki (ul. Gimnazjalna, Bydgoszcz)
torebka - Białe Maki
buty - Deichmann
kolczyki - z jakiegoś targu







