Rok temu założyłyśmy z Karolcią bloga. Kto by pomyślał, że nasz zapał nie uwiędnie po dwóch miesiącach i będziemy go prowadziły cały rok... Ten post jest 52-im, co oznacza, że średnio wypadał jeden na tydzień :). Różnie bywało z regularnością, ale jakoś to wszystko się obroniło :). Dziękuję moim czytelnikom, jest grupa osób, które śledzą bloga systematycznie i zostawiają po sobie ślady w komentarzach :). Pozdrawiam serdecznie!
Jednak przede wszystkim 3 marca to dzień urodzin mojej Karolci. W związku z tym dzisiejszy zestaw jest hołdem na jej cześć - chodziłam dziś "na Karolcię" i bardzo dobrze się w tym czułam :). Mieszanie ciężkiego z lekkim i grubego z cienkim jest w jej stylu :). Wobec tego buciora połączyłam z kiecką fru-fru, a fru-fru z puchową kurtką :).
I mam nadzieję, że to ostatnie podrygi zimy i za chwilę ciepłe okrycia trafią do szafy na ponad pół roku!
Wszystko już kiedyś było tu na blogu:
buty - nie pamiętam
rękawiczki - KappAhl
kolczyki - H&M
Skoro urodziny, to wstawiam piękną, cudowną muzykę. Mój ukochany zespół o smakowitej nazwie Pink Martini!