Pierwszy plener!

11.6.10

Wreszcie wyszłyśmy z Karolcią w prawdziwy plener :). Nie musiałyśmy szukać daleko - w okolicy rośnie kwitnące o tej porze jaśmin i czarny bez. Sukienka jest tak piękna, że wymaga odpowiedniego tła. Kupiłam ją we wtorek w outlecie na Ordynackiej, z którego mam już sporo rzeczy. Tego dnia śpiewałam na egzaminie z kameralistyki i zastanawiałam się, co na niego ubrać. Targanie ze sobą przez miasto dużej sukni po to, by zaśpiewać w niej raptem 15 minut programu wydawało mi się bezsensowne, ale nie mogłam też założyć którejś z moich krótszych sukienek, bo te, które ewentualnie by się nadawały, były albo zbyt ponure, albo zbyt krzykliwe. Idealne byłoby wypośrodkowanie tych dwóch rzeczy... By strój był elegancki, ale nie poważny.

Miałam pół godziny przerwy i wskoczyłam do sklepu. Patrzę, a na wystawie cud-sukienka. Idealna na te okazję. Przymierzyłam. Wzięłam od razu, ku mojej radości tego dnia było 50% przeceny na ubrania :). Skoczyłam jeszcze do domu i doszyłam do niej ramiączka, i lekko zwęziłam w pasie, a potem wskoczyłam na rower i poleciałam na egzamin.

Jest prześliczna. Wzór trochę przypomina stylizowane kwiaty na ludowych spódnicach, temat modny zdaje się w poprzednim sezonie :). Wzór na pasku jest z kolei trochę orientalny, i to dziwaczne połączenie pięknie tutaj współgra ze sobą.









sukienka - sh Virgo przy Ordynackiej w Warszawie
sandały - Lasocki


PS. Mój blog wywołuje wiele emocji, najwięcej wśród moich kolegów. Jeden z nich, mój drogi kolega M., którego z tego miejsca serdecznie pozdrawiam, bo wiem, że jest jednym z gorliwszych obserwatorów mojego bloga, jakkolwiek nie ujawniającym się :), wyraził ostatnio zaniepokojenie, że zauważył postępującą erotyzację mojego bloga. Te halki... Czy jakieś komentarze?

Inne w tym stylu

16 komentarze

  1. Zachwycam się sukienką:)A tak na marginesie, bardzo mi się tutaj podoba.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ach, jestem taka dumna z tego naszego pierwszego pleneru! Nie straszny nam upał ani egzaminy w toku! ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Prześliczna sukienka, jakże ona dotrwała do wyprzedaży ;) Musiała być Ci przeznaczona :)

    OdpowiedzUsuń
  4. erotyzacji nie widzę;) za to klasę i dziewczęcy wdzięk:))
    piękna sukienka!

    OdpowiedzUsuń
  5. sukienka jest kompletnie nie w moim stylu, ale nie przeszkadza mi to zauwazyc, ze jest piękna;) i fakt, wiem to po sobie, jasmin dodaje uroku kazdemu zdj;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czerń i intensywne kolory to jest to! I jestem pod wrażeniem, że znalazłyście czas na plenery w czasie sesji i prób.
    Halo, M., ujawnij się, wszakoż ja też lubię podpisywać się jako M., a nie może być nas dwóch. Pozdrawiam sesyjnie i czekam na kolejne zdjęcia... Brawa dla fotografki (dobrze, dla modela też!)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziękuję za wszystkie miłe komentarze! Osobom przebywającym w Warszawie naprawdę szczerze polecam ten outlet-second hand na Ordynackiej, mam stamtąd już kilka sukienek i każda z nich jest wyjątkowa. A ta sukienka niemal spadła mi z nieba w momencie, gdy dokładnie czegoś takiego potrzebowałam. Czarny materiał dobrze wygląda z fortepianem :).

    OdpowiedzUsuń
  8. Aqua de rosas, dame de baber...
    Cudna, słodka, tajemnicza.

    OdpowiedzUsuń
  9. http://greencat.wrzuta.pl/audio/1vQ6UxkWTfX/lila_downs_-_agua_de_rosas

    O!

    OdpowiedzUsuń

Popularne posty

Kontakt

Zapraszam do kontaktu! :)

gdybyspodniniebylo@gmail.com